Żużel: Wiadomości
Krzysztof na zimowisku
27.01.2010
Uczestników "Niedźwiedziego zimowiska", zorganizowanego przez parafię pw. Maksymiliana Kolbe, przy współpracy ze szkołą podstawową na Gronowie, odwiedził dziś wychowanek Unii Leszno Krzysztof Kasprzak.
Dla Krzysztofa był to powrót na stare śmieci, bo żużlowiec jest absolwentem tej szkoły. Pamiętam, właśnie w tej klasie gdzie dzisiaj jest spotkanie, miałem lekcje historii wspominał.
Uczestnicy tego zimowiska starannie przygotowali pytania do gościa. Młodsi koledzy z ławy szkolnej, pytali swojego starszego kolegę o to min ile kosztuje, ile pali i jaką prędkość rozwija motocykl żużlowy. Grupa fanów Unii Leszno bardzo chciała poznać kulisy odejścia tego zawodnika do Tarnowa i plany na przyszłość.
Pytano również o zawodników, na których się wzoruje. Tu żużlowiec, mieszkający nadal na Gronowie,niedaleko szkoły przyznał Ten najważniejszy, wtedy kiedy, po raz pierwszy próbowałem swoich sił jeszcze na torze w Rawiczu to tata. Podpatruję też Golloba, Nickiego Pedersena i Rickardssona. Od każdego czegoś można się nauczyć.
Krzysztof do szkolnej sali przyniósł swój kewvlar reprezentacji Polski. Pojawił się też prawdziwy motocykl, który ku radości uczestników spotkania odpalił na szkolnym korytarzu, robiąc sporo charakterystycznego hałasu.
Jak zwykle nie zabrakło zdjęć z zawodnikiem, który rozdawał też swoje kalendarze i takich bliskich serdecznych rozmów jak sąsiad z sąsiadem.
To była niespodzianka dla tych młodych ludzi. O tym, że spotkają się z tym żużlowcem dowiedzieli się parę godzin wcześniej mówił jeden z organizatorów zimowiska Krzysztof Kłopocki.z
Uczestnicy tego zimowiska starannie przygotowali pytania do gościa. Młodsi koledzy z ławy szkolnej, pytali swojego starszego kolegę o to min ile kosztuje, ile pali i jaką prędkość rozwija motocykl żużlowy. Grupa fanów Unii Leszno bardzo chciała poznać kulisy odejścia tego zawodnika do Tarnowa i plany na przyszłość.
Pytano również o zawodników, na których się wzoruje. Tu żużlowiec, mieszkający nadal na Gronowie,niedaleko szkoły przyznał Ten najważniejszy, wtedy kiedy, po raz pierwszy próbowałem swoich sił jeszcze na torze w Rawiczu to tata. Podpatruję też Golloba, Nickiego Pedersena i Rickardssona. Od każdego czegoś można się nauczyć.
Krzysztof do szkolnej sali przyniósł swój kewvlar reprezentacji Polski. Pojawił się też prawdziwy motocykl, który ku radości uczestników spotkania odpalił na szkolnym korytarzu, robiąc sporo charakterystycznego hałasu.
Jak zwykle nie zabrakło zdjęć z zawodnikiem, który rozdawał też swoje kalendarze i takich bliskich serdecznych rozmów jak sąsiad z sąsiadem.
To była niespodzianka dla tych młodych ludzi. O tym, że spotkają się z tym żużlowcem dowiedzieli się parę godzin wcześniej mówił jeden z organizatorów zimowiska Krzysztof Kłopocki.z


Komentarze
3 650 000 zł
sprzedaż, Leszno
259 000 zł
sprzedaż, Leszno
45 000 zł
sprzedaż, Leszno
4 500 zł
Fiat Punto, Wschowa
120 zł
BMW 123, Wilkowice
2 137 zł
Audi A4, Leszno